ajfon

Kilka pierwszych wrażeń z używania ajfona:

  • wreszcie telefon z pudełkiem w sensownym rozmiarze
  • ten kto wymyślił rozwiązanie z kartą SIM jakoś niespełna rozumu był; a już narzędzie do wyjmowania karty SIM rozwala mnie na maksa
  • iTunes jest koszmarnym programem; zwłaszcza do synchronizacji
  • nadal nie wiem jak zsynchronizować zdjęcia z ajfona do komputera (jak ktoś wie to się chętnie dowiem)
  • zdjęcia robi dość słabe, słabsze niż Nokia e71
  • można podłączyć tylko jeden serwer Exchange, ale udało mi się zsynchronizować i kalendarz i kontakty
  • AppStore to jakaś najbardziej przereklamowana rzecz na świecie; ani to wygodne, ani specjalnie ciekawych aplikacji nie ma; ale pewnie jak zawsze – nie jestem targetem…
  • konfiguracja ajfona nie jest tak intuicyjna jak podobno jest; ani bardziej intuicyjna od konfiguracji Nokii ani czegokolwiek innego; a suwaki pokazujące czy opcja jest włączona czy wyłączona doprowadzają mnie do szału:

iPhone

  • no i mnóstwo ukrytych funkcji, o których nie ma jak się dowiedzieć poza szukaniem w internecie (np. jak zrobić screenshota, jak wyjąć kartę SIM, …)
  • za to przeglądarka rządzi

No i póki co nadal używam Nokii e71 jako telefonu.

About specifications

Recently we had reported several problems regarding PDU SMS decoding in gnokii. Apparently gnokii was unable to decode several messages that included TP-Parameter-Indicator field. Together with Daniele we’ve come across a specification, namely ETSI TS 123 040. There in chapter 9.2.3.27 it describes this field. And I think it is not clear what it claims. At least we and Nokia have different interpretations.

The most significant bit in octet 1 and any other TP-PI octets which may be added later is reserved as an extension bit which when set to a 1 shall indicate that another TP-PI octet follows immediately afterwards.

So, does it mean that there could be several TP-PI octets in row? If so, which one is the valid one? And how does it relate to SMS-SUBMIT-LAYOUT (9.2.2.4) which says that it is just 1 octet?

SMS-STATUS-REPORT layout

Further reading brings more information:

If a Reserved bit is set to „1” then the receiving entity shall ignore the setting. The setting of this bit shall mean that additional information will follow the TP-User-Data, so a receiving entity shall discard any octets following the TP-User-Data.

I completely don’t understand what is the reason for that. We say that there is additional information but it should be ignored? It’s beyond my perception.

Getting back to the problem. The general layout of TP-PI looks as follows:

TP-PI layout

And we had the following octets in the problem report:

  1. 0x9F (1001 1111): extension bit set, 2 reserved bit set, TP-UDL set, TP-DCS set, TP-PID set

Now, depending on interpretation of the specification, we can interpret differently the sequent octets. There are three:

  1. 0xD6 (1101 0110)
  2. 0xE4 (1110 0100)
  3. 0x94 (1001 0100)

First interpretation, is that TP-PI can be followed by next TP-PI octet, based on value of bit 7. All these records have it set, so we go till the last octet which would be TP-PI as well, but then there’s no room for at least TP-UDL which should be set. Doesn’t look right.

So, second interpretation (along with SMS-STATUS-REPORT layout): TP-PID, TP-DCS and TP-UDL will follow TP-PI octet. So we have:

  1. TP-PID: 0xD6, indicating that it is message for SC (Service Centre) specific use
  2. TP-DCS: 0xE4, indicating Message Waiting type (however it uses bit 2 which is reserved)
  3. TP-UDL: 0x94, which does not make sense as there are no more octets

So this interpretation looks even worse than the previous one. I’m used to bugs in software but this one really confuses me: I have no idea what would be a good way to interpret the message from the report. I’m committing the change that incorporated the first interpretation and doesn’t bother with missing TP-PID, TP-DCS, TP-UDL octets.

To summarize: specifications are good, but not all of them. Really try to be precise and unambiguous when writing a specification.

Pismo z urzędu

Prezydent m. st. Warszawy […] w związku ze złożeniem dnia 16.03.2007 r. informacji o nieruchomościach i obiektach budowlanych

Postanawia

wszcząć na wniosek strony w sprawie ustalenia ww. wysokości zobowiązania podatkowego w podatku o nieruchomości za lata 2004-2009

Po polsku: po ponad 2 latach od złożenia wniosku szanowni urzędnicy raczą łaskawie naliczyć podatek od nieruchomości. Normalnie łał. Prawie dwa lata i cztery miesiące. Jestem w szoku. I normalnie dwa polecone wysłali w związku z tym. I w dodatku mogę się wypowiedzieć w zakresie zebranego materiału dowodowego!

Nowe łubudubu

Zdecydowałem się wczoraj wieczorem na aktualizację do Jaunty Jackalope czy czegoś takiego. Wrażenia następujące:

  • w zasadzie aktualizacja przeszła bez zgrzytów: instalacja pakietów zajmuje więcej czasu niż ich ściągnięcie (na moim łączu domowym), ale w sumie tak wszystko się zmieściło poniżej 3 godzin
  • w trakcie instalacji na jakiś czas przestała działać myszka, co było dość upierdliwe: pojawiały się okienka z pytaniem o zachowanie mojej konfiguracji, które trzeba było obsłużyć klawiaturą
  • w trakcie instalacji przestała działać sieć — chociaż pewnie można by włączyć ją ręcznie
  • po raz kolejny były trzy różne dialogi dotyczące zachowania instniejącej konfiguracji
  • grub wziął nie tę domyślną konfigurację, którą powinien (choć to pewnie moja wina przy pytaniu dotyczącym zachowania konfiguracji) i musiałem się dodatkowo zrestartować żeby wyłączyć noapic i irqpoll
  • w firefoksie zniknął flash — pewnie dało się to rozwiązać inaczej, ale ja łopatologicznie rozwiązałem problem: odinstaluj, zainstaluj
  • włączyło się beepanie takie systemowe (to na szczęście udało się szybko wyłączyć)
  • ale widzę niestety że coś dźwięk niedomaga — zaraz będę sprawdzać, co się stało

GPL V3 a patenty

Jakoś do tej pory problemy związane z GPLv3 mnie nie obchodziły. Ktoś tam co jakiś czas pomstował na tę licencję, Linus odmówił kategorycznie używania tej licencji, coś tam się działo. Ale wczoraj miałem szkolenie wewnętrzne na temat Open Source. Gros szkolenia poświęcone było kwestiom licencyjnym. No i się okazało, że w myśl GPLv3, jeśli pracownik HP w ramach wykonywania obowiązków służbowych skompiluje u klienta jakąś aplikację udostępnianą na GPLv3, oznacza to że HP udziela royalty-free (nie wiem jak to się dobrze tłumaczy) licencji na wszystkie patenty posiadane przez HP, które wykorzystuje ta aplikacja. Normalnie łał. I faktycznie:

A “contributor” is a copyright holder who authorizes use under this License of the Program […]

A contributor’s “essential patent claims” are all patent claims owned or controlled by the contributor […]

Each contributor grants you a non-exclusive, worldwide, royalty-free patent license under the contributor’s essential patent claims[…]

Metro. Polska. The Times. DVD. Ikony rocka

Dwa tygodnie temu jechałem po raz pierwszy od długiego czasu metrem, a tam kilka niespodzianek:

  • ekrany pokazujące za ile czasu przyjedzie metro
  • billboardy z reklamą Polska. The Times i z kolekcją koncertów rockowych na DVD

No wreszcie jakieś porządne dodatki do gazety. Na pierwszy ogień, tydzień temu U2. Dzisiaj Queen i… ZONK. Nima. Null. Nada. Co się okazuje?

Mając na uwadze prawnie chronione interesy artystów, jak i dobro naszych Czytelników, wydawca dziennika „Polska”, podjął decyzję o wstrzymaniu rozpowszechniania kolejnych płyt DVD z kolekcji „Ikony rocka”.

Drodzy Czytelnicy,

Do wydawcy „Polski” wpłynęły wiarygodne informacje z których wynika, że nasz kontrahent, z którym nawiązaliśmy współpracę w dobrej wierze, może nie posiadać uprawnień do dysponowania utworami objętymi kolekcją „Ikony rocka”, mimo wielokrotnych oświadczeń o ich posiadaniu.

Normalnie macki opadają…

I’ve been driving in my car, it’s not quite a Jaguar

No bo też w zasadzie wszystko jedno, czy Jaguar, czy inny zwierzak, ważny jest fakt drajwingu.

Moja ulubiona Marian Keyes w którymś z felietonów pisała o tym, jak zdawała egzamin na prawo jazdy jako już zupełnie dorosła osoba. I miała nadzieję, że jak już jej pozwolą robić za kierowcę, to się w końcu poczuje dorosła. Marian Keyes się nie poczuła, ale ja za to tak! Nie dość, że dorosła (sama jadę! samiuśka!), to jeszcze wolna! Dlatego polecam takie atrakcje zostawiać na potem; wcześniej (znaczy jak się jest młodym bardzo), to raczej się nie ma z tego aż tyle radości… 🙂