10/10

Za onetem:

Charlize Theron, piękna aktorka, która będzie pełnić rolę „sierotki” podczas piątkowego (4 grudnia) losowania w Kapsztadzie finałów piłkarskich mistrzostw świata, w trakcie próby generalnej rozzłościła Seppa Blattera, szefa FIFA.

Kiedy zdobywczyni Oscara wyciągnęła ostatnią kulkę z koszyka czwartego, wszyscy spodziewali się, że wymówi nazwę Francji, bo tylko tej brakowało. Tymczasem Theron z rozbrajającym uśmiechem na twarzy powiedziała: „Irlandia!”, czym rozzłościła Blattera.

10/10

brzdęk

Au. Podążałem dzisiaj majestatycznie do autobusu, który miał mnie zawieźć dalej do samolotu. Schodziłem w dół schodkami, a tu jak mnie śliski schodek nie zaatakuje znienacka!! No i normalnie mam guza na łokciu i na kostce. Ale będę żył! Wszyscy inni też ocaleli! Ale może trzeba ich pozwać? W Ameryce to bym z miljon dostał…

ps3

… nadjechało. Małe, ładne. Odtwarza DVD (nawet lepiej niż nasz leciwy odtwarzać), odtwarza blureje. Gra muzykę wystawianą na Linuksie (ale plejer beznadziejny jest). I divxy, choć póki co bez napisów. W wyścigi jakoś podejrzanie trudno się gra. Internetu nie umiem obglądać. Ciąg dalszy nastąpi.

CSV

Obsłużenie CSV w Excelu jest niebanalne. Jeśli zapisze się plik z rozszerzeniem .csv, Windows pokaże śliczną ikonkę, Excel radośnie rozpozna typ pliku i… otworzy pokazując, jakby cały wiersz był jednym polem. Metoda na skuteczne otwarcie:

  1. Zmienić rozszerzenie pliku na mniej zrozumiałe dla Excela. Np.: .txt
  2. Uruchomić Excela
  3. Otworzyć plik
  4. Powinien się uruchomić kreator importu
  5. Wybrać przecinek jako separator
  6. Wybrać odpowiednie kodowanie
  7. Ze dwa razy kliknąć Next
  8. … i włala!

Powroty

Powroty, powroty. A w samolocie siatkarki Hiszpanii lecące na Mistrzostwa Europy do Łodzi. Reprezentacja składała się z dość dużych pań (ale nie za dużych — myślałem, że siatkarki będą większe) i z nie za dużych panów (ich było mniej, ale i tak zaskakująco dużo).

Bałtyk Południa

Dziwnie jakoś nad tym Śródziemnym Morzem – zimno, wieje, a czasem nawet pada. Ludzi na promenadzie przyplażnej prawie nie ma, puste knajpy, atmosfera schyłku. Aż się chce zaśpiewać „puste plaże Juraaaty”, albo inne tam „już wraaacać czaas”. Gdyby nie te palmy to naprawdę…