2.0

Andrzej

Reklamy

Ściema dnia

Na przystanku tramwajowym pan tłumaczył komuś przez komóreczkę, że kasa nie poszła i nie pójdzie, bo przecież wiadomo, że hakerzy zaatakowali system i zablokowali nalewanie kasy. Wiadomko przecież, w gazetach piszą, że zaatakowane.

Dzień z przygodami

A w zasadzie dwa dni.

Planowany czas podróży: 15h. Rzeczywisty czas podróży: 40h. Ale mogło być gorzej. Spotkałem Fina, który jechał do domu z Madrytu (doleciał tylko do Zurychu) i chciał w Warszawie złapać autobus gdzieś na Łotwę. Spotkałem Pana, który wyjechał z Londynu, a potem podróżował z przystankami w Dover, Calais, Lille, Brukseli, Kolonii i Berlinie. Ale nie uprzedzajmy faktów 🙂

Przygoda 1: wstać o 4:30 (2:30 czasu polskiego, a jakoś nie udało mi się przez tydzień o te dwie godziny przesunąć) i przejechać się przez Dubaj w nocy przy dobrej widoczności. Póki co bez zdjęć, ale jeszcze nic straconego.

Przygoda 2: ponad 6h na ciasnym siedzeniu w Airbusie. Brrrrr…

Przygoda 3: tuż po wylądowaniu otrzymać SMS od Lufthansy informujący o odwołaniu lotu.

Przygoda 4: zobaczyć gigantyczne kolejki na lotnisku w Monachium i wykombinować, w której należy stanąć. I jeszcze co zrobić, żeby nie spędzić w nich 10h czekając

Przygoda 5: jazda taksówką do Monachium. Czy mówiłem już, że na autostradach dookoła Monachium są zawsze korki? ZAWSZE

Przygoda 6: Ponownie wstać o 4:30…

Przygoda 7: Jazda niemieckim pociągiem, a potem jazda polskim pociągiem. To jak się przejechać S-klasą i przesiąść się do malucha. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego u nich łatwiej coś porządnie zrobić, a u nas zawsze kibel musi być brudny.

Dygresja 1: Z dzieciństwa pamiętam, że pociąg zawsze robił odgłos „tuk-tuk”, „tuk-tuk”. Nie pamiętam jaki był wniosek z moich przemyśleń i wypytywania rodziców (poza tym, że to hak od Pi stuka), ale problem wydaje się już nie istnieć. Na początku zrzuciłem to na karb tego, że może w Niemczech Pi nie ma haka. Ale, o dziwo, w Polsce też nie. Przespałem jakąś rewolucję kolejniczą? Albo matematyczną?

Dygresja 2: W Niemczech nie ma przejazdów przez tory. Tory poprowadzone są nasypem — wtedy przejazd jest tunelem, albo poprowadzone są rowem — wtedy przejazd jest wiaduktem. Czy u nas naprawdę zawsze wszystko musi być najtaniej?

Dygresja 3: Samochodem z Monachium da się dojechać szybciej niż pociągiem (przynajmniej tym przez Berlin).

Jakoś ten nasz świat mało jest przygotowany na takie rzeczy jak hiszpańskawybuch wulkanu. Bo to co się dzieje na lotnisku w Monachium to dość masakra jest (noł pikczers egen).

Dygresja 4: No i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś bagaż doleci…

10/10

Za onetem:

Charlize Theron, piękna aktorka, która będzie pełnić rolę „sierotki” podczas piątkowego (4 grudnia) losowania w Kapsztadzie finałów piłkarskich mistrzostw świata, w trakcie próby generalnej rozzłościła Seppa Blattera, szefa FIFA.

Kiedy zdobywczyni Oscara wyciągnęła ostatnią kulkę z koszyka czwartego, wszyscy spodziewali się, że wymówi nazwę Francji, bo tylko tej brakowało. Tymczasem Theron z rozbrajającym uśmiechem na twarzy powiedziała: „Irlandia!”, czym rozzłościła Blattera.

10/10

brzdęk

Au. Podążałem dzisiaj majestatycznie do autobusu, który miał mnie zawieźć dalej do samolotu. Schodziłem w dół schodkami, a tu jak mnie śliski schodek nie zaatakuje znienacka!! No i normalnie mam guza na łokciu i na kostce. Ale będę żył! Wszyscy inni też ocaleli! Ale może trzeba ich pozwać? W Ameryce to bym z miljon dostał…

Pismo z urzędu

Prezydent m. st. Warszawy […] w związku ze złożeniem dnia 16.03.2007 r. informacji o nieruchomościach i obiektach budowlanych

Postanawia

wszcząć na wniosek strony w sprawie ustalenia ww. wysokości zobowiązania podatkowego w podatku o nieruchomości za lata 2004-2009

Po polsku: po ponad 2 latach od złożenia wniosku szanowni urzędnicy raczą łaskawie naliczyć podatek od nieruchomości. Normalnie łał. Prawie dwa lata i cztery miesiące. Jestem w szoku. I normalnie dwa polecone wysłali w związku z tym. I w dodatku mogę się wypowiedzieć w zakresie zebranego materiału dowodowego!