Gupi Gibon

Po sukcesach z oglądaniem filmu na Ubuntu postanowiłem zaktualizować wersję na desktopie do 7.10. W sumie mogłem zapamiętać z dwóch poprzednich aktualizacji, że to się nie uda, ale kliknąłem i było już za późno.

Po godzinie ściągania pakietów, instalator rozpoczął ich instalację, która miała potrwać ponad 5 godzin. Niestety po parudziesięciu minutach instalator zniknął. Podejrzewam jakiś segmentation fault, out of memory killer albo inne ustrojstwo. Tak czy siak przerwało się i nie chciało się ponownie uruchomić. Kilkukrotne ponowne uruchomienia całego systemu i X pozwoliły na dokończenie całego procesu (który zacząłem wczoraj, a zakończyłem dzisiaj).

Wydarzyły się po drodze jeszcze trzy przykre rzeczy (tyle było widocznych). Zniknęły pliterki (trzeba było kliknąć w ustawienia regionalne), sieć przestała się sama włączać po uruchomieniu systemu (trzeba było kliknąć), Xy oszalały (okazało się, że trzeba było Xgl wyłączyć, co też nie jest oczywiste, jak to zrobić). Swoją drogą to mam jakieś wyjątkowe nieszczęście do kart graficznych pod Linuksem. Co kupię to gorsza…

No i właśnie widzę, że mi myszka szaleje. Tzn. w zasadzie nie reaguje na przesunięcie, skacze po ekranie itd.

Długa jeszcze droga przed pryszczami na desktopie…

4 responses to “Gupi Gibon

  1. Myszka tylko czasami szaleje. Nie wiem od czego to zależy.

    No i jeszcze jakieś brzydkie fonty w firefoksie się zrobiły. A były już ładne…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s