Boski Jack, czyli sobotnie wyznanie

Nie pisałam o tym wcześniej, ale to od dawna najprawdziwsza prawda… W czasach podstawówki jakoś nie kochałam się w Limahlu, ani w Pawle Stasiaku z Papa Dance, w ogóle nie przypominam sobie, żebym się kochała w jakimś piosenkarzu albo szarpidrucie. Teraz jestem za stara i mi nie wypada, ale jak bym była młodsza, to bym się zakochała w Jacku White z White Stripes. Na zabój.

Reklamy

5 responses to “Boski Jack, czyli sobotnie wyznanie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s