Supermarket

Podobno jestem za mało dwa-kropka-zejro, bo bloga to się pisze codziennie, a nie tak od czasu do czasu, a poza tym nie rozumiem po co komu twitter i tym podobne wynalazki. To była dygresja, po niej nastąpi treść właściwa – trochę kryptoreklama, a trochę o tym, po co mi Internet i to zupełnie nie dwa-kropka-zejro stajl!

Nigdy więcej nie pójdę do Tesco ani Reala (co do Alberta, Carrefoura i Leclerca nie będę aż taka stanowcza :)). W weekend po raz pierwszy zrobiłam zakupy przez Interneta we frisco.pl i normalnie to jest to! Ja wiem, że to żadna tam nowość, że Leclerc oraz Piotr i Paweł to już wieki temu. Ba, przymierzałam się do zakupów, ale po 10 minutach klikania rezygnowałam – interfejsy tych przybytków oraz porażająca szybkość działania sklepów zniechęcała mnie od ręki. Za to frisco.pl – bajka. Całe zakupy supermarketowe wyklikane komfortowo i szybko; przywieźli co mieli przywieźć, wygodnie i fajnie zapakowane i normalnie w sobotę w południe już było po zakupach a ja nawet nie zdążyłam się zdenerwować, znużyć i zmęczyć. Tylko jedno jest takie same jak w przypadku wizyty w Tesco czy Realu – refleksja, że już nigdy, przenigdy nie pójdę tam na zakupy!

Reklamy

9 responses to “Supermarket

  1. „Zakupy dostarczamy następnego dnia po złożeniu zamówienia (jeśli zamówienie złożysz do godz. 15.00) lub w inny dzień wybrany przez Ciebie.”

    Można już zdążyć zapomnieć po co były te zakupy.

  2. Nie umiesz sobie zaplanować zakupów? Kupujesz tylko to, co będzie Ci potrzebne za 10 minut? Pewnie tak… O co ja się głupia pytam…

  3. Jak dla mnie oczekiwanie na zakupy spożywcze 2 dni (w wariancie gdy zamówienie jest składane wieczorem) to stanowczo zbyt długo, no i właściwie w grę wchodzą tylko zakupy pakowane, wędlina jak dla mnie – odpada. Trzeba przewidywać w czwartek że w sobotę będzie się miało ochotę na coś tam (na wino, na piwo, na makaron, na ziemniaki…) brrrr… jestem zbyt wygodny chyba na takie wyczyny. Poza tym i tak mam targ pod blokiem 😉

  4. Frisco naprawdę jest jedynym klikalnym siupermarketem z dostępnych. Aleeee, taaaak, rozumiem, że planowanie zakupów na tydzień może być trudne, jak się zmienia nawyki żywieniowe codziennie. 😉 Majaka, Ty to ryby jesz i soje codziennie, to nie rozumiesz. 😉

  5. Promocji nie ma i gazetki nie ma i koszykiem se nie można po alejkach wziuuu…

    Ja tam w końcu nie wiem czy piwo i wodę można… skąd wiesz na jakie piwo i jaką wodę będziesz miała ochotę za dwa dni? 🙂

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s