Be prepared

Już nie można nikomu ufać i w nic wierzyć. Wczoraj w knajpie usiadłam sobie na krześle i poczułam, że mokro mi, bo usiadłam w kałuży. Mam nauczkę, każy harcerz na pewno sprawdza na czym siada, albo nie chodzi do knajp po prostu.
A w innej knajpie, bo na tę z płynami na krześle się obraziłam, dwie i pół godziny przed zamknięciem zgasili grill i nie mogłam sobie zjeść zgrilla i dałam się namówić na jakieś okropne coś do jedzenia, co było z koperkiem. Nie cierpię koperku.
A tak poza tym, to jeszcze mi wczoraj zaczął wózek supermarketowy uciekać po parkingu. Nikomu nie można wierzyć, parkingi krzywe, wózki zcentrowane. Nikomu, mówię wam.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s