NTFS-3G

Linux NTFS to długa historia. Pierwsza wersja sterownika była badziewna straszliwie. Była niebywale powolna, a jeśli ktoś zdecydował się włączyć obsługę zapisu, szybko kończył z zepsutym systemem plików. Wtedy (i słusznie) zapanowała opinia, że Linux sobie z NTFS nie radzi, a różni dystrybutorzy wprost pisali, że nie dają żadnej obsługi NTFS.

Nowy projekt, oprócz technicznych problemów, musiał powalczyć z nieprzychylną opinią na jego temat. Powstały również konkurencyjne przedsięwzięcia (m.in. komercyjny Paragon oraz otwarty, ale będący wrapperem na Windowsowym sterownik — Captive). Pomysłem na to było stworzenie sterownika stwarzającego jak najmniej problemów i pod żadnym pozorem nie psującego systemu plików. Oznaczało to znacznie wolniejszy rozwój niż miałoby to miejsce normalnie. Wszelkie wersje rozwojowe były najpierw testowane dokładnie przez Antona Altaparmakowa (lidera projektu) i dopiero po dłuższym czasie publikowane dla szerszej publiczności. Głównym skutkiem tego postępowania (oprócz rzeczywistej stabilności sterownika) był fakt, że Linux przez kilka lat nie mógł zapisywać nic na systemie plików NTFS.

Z czasem pojawili się kolejni programiści, którym nie w smak było wolne tempo rozwoju sterownika. Za ich sprawą dynamiczniej zaczęła rozwijać się wersja działająca w przestrzeni użytkownika: libntfs i narzędzia z niej korzystające oraz sterownik dla FUSE. Prace nad obsługą zapisu zaczęły posuwać się szybciej do przodu. W sponsorowanie prac włączyło się nawet Apple, które płaci za część czasu Antona spędzaną nad Macową wersją sterownika (który powstaje równolegle do oficjalnego). W tej chwili wersja modułu jądra ma częściową możliwość zapisu, a wersja dla FUSE jest kilka kroków z przodu (jako mniej stabilna i posiadająca większy margines niestabilności).

Dość dużym zaskoczeniem było wczorajsze ogłoszenie Szakacsitsa Szabolcsa, o przygotowaniu nowej wersji sterownika dla FUSE: NTFS-3G. Wersja ta, mimo że jest jeszcze w fazie beta, zawiera pełną (no prawie pełną — jest kilka znanych sytuacji, gdy nie działa) obsługę zapisu na system plików NTFS. Pierwsze wyniki testów zdają się to potwierdzać, choć dość uciążliwy wydaje się być problem z tworzeniem zbyt dużej liczby plików związanej z rozszerzeniem rekordu MFT.

Nie należy się dać zwieść temu, że o NTFS-3G piszą, że jest „wolna”. Jest nader szybka. W testach przeprowadzonych przy użyciu bonnie++ daje lepszą wydajność niż ext3 czy XFS. Obawiam się jednak, że wydajność będzie spadać w miarę uzupełniania obsługi sytuacji, w których sterownik sobie teraz nie radzi.

Potencjalnym zagrożeniem jest możliwość podziału projektu. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, aczkolwiek przez najbliższe parę miesięcy NTFS-3G będzie żył życiem niezależnym od linux-ntfs (zwłaszcza, że Szaka wyjeżdża na miesiąc na wakacje).

Tak czy siak, pojawienie się NTFS-3G to dobra wiadomość. Może znowu spróbuję zainstalować Linuksa na laptopie…

Reklamy

3 responses to “NTFS-3G

  1. ważkim pytaniem pozostaje, czy Szabolcs to imie czy nazwisko, albowiem znam z korespondencji innego Szabolcsa, i nie wiem czy to jego imie czy nazwisko, wiec ważkie pytanie pozostaje otwarte

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s