Złote czasy radia

Poranne informacje o korkach nie przestają mnie wzruszać. Dziś już drugi dzień pod rząd korek był na Wołowskiej. Szybkie googlnięcie pokazuje, że nie tylko pan z radia jest przekonany, że Wołoska ma W w środku, co skłania mnie do konstatacji, że się czepiam. Jak zwykle gdy chodzi o ortografię oczywiście. No to nara, spoko, rzułta rzaba rzarła rzór!!!

Surówka a sprawa polska

Posłuchałam sobie dziś w radio przemowy naszego Prezydenta i w końcu sobie uświadomiłam gdzie już słyszałam tego typu wypowiedzi! Zaskoczyło coś w mojej głowie i przypomniałam sobie ciągnące się niemal godzinami uroczystości i apele z podstawówki! Takim tonem, nieznoszącym sprzeciwu, z przekonaniem o własnej racji mówił Dyrektor (na szczęście nie Ojciec) szkoły. Zawsze miał coś do opowiedzenia, nigdy nie było dla niego za dużo czasu, a z jego przemów nic nie wynikało. Mówił zawsze niemal to samo i na tematy dowolne, ale co roku wałkowany był temat jedzenia surówek przez dzieci i bynajmniej nie chodziło tu o produkcję stali, tylko o zdrowe i pełne witamin funkcjonowanie tych baranów, czyli nas, podopiecznych Pana Dyrektora.

I skoro już mi przyszła do głowy ta analogia to od dziś czekam aż Prezydent Wszystkich Polaków zacznie ich pouczać i przypominać o konieczności jedzenia surówek!