Głuchy śmiech

Uśmiałam się dziś jak norka. A było to tak.
Poszłam do Traffica po bilety na Rolling Stonesów, ale zapędziłam się aż do działu z czasopismami. A tam przy stoliczku siedział sobie chłopaczek i pracowicie przepisywał coś na karteczkę z gazetki. Trochę się zdziwiłam, gdy zobaczyłam swoje nazwisko wśród autorów artykułu, na którym gazetka była otwarta…
Tak tak, to był nieśmiertelny Linux+ Special ze Slackware, a raczej kolejne jego wcielenie! Wielka sława to żart!!! 🙂

Reklamy

2 responses to “Głuchy śmiech

  1. Przepisywał, aby nieść dalej nowinę i aby słowo nie zaginęło. Dzięki niemu docenią Cię po śmierci. 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s