Po babsku

W ramach zagłuszenia wczorajszego głodu podentystycznego udałam się do kina. Multikino od paru lat latem pokazuje różne filmy w formie „Alfabetu Multikina”. Przez kilka tygodni, w dni powszednie, wyświetlane są dwa filmy o tytułach zaczynających się na kolejną literę. Filmy są różne, generalnie mają być to rzeczy z zeszłego roku, ale nie jest to jakaś żelazna zasada. Wczoraj był dzień sponosorowany przez literkę J i dlatego obejrzałam „Jedwabną opowieść”.

Przeczytałam kiedyś kilka jego recenzji i spodziewałam się czegoś zupełnie odrealnionego i bardzo mi się podobało, że było takie nieodrealnione, choć zupełnie nie naturalistyczne. I bardzo po babsku zrobione, z niedopowiedzeniami, bo nie wszystko trzeba dopowiedzieć i przede wszystkim pięknie, a nie plastikowo. Nie wiem czyja to zasługa (reżysera, zdjęć, kostiumografa), ale jest to chyba najpiękniejszy kolorystyczne film jaki widziałam w życiu, albo tych piękniejszych jakoś nie pamiętam.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s