I biegu przyspiesza…

Tym razem książka pochodziła z półki Mamy, nie Ojca i co więcej tym razem w ogóle nie chodzi o treść. Najciekawsze w niej dla mnie były daty umieszczone w stopce. Ze stopki można było się dowiedzieć, że książkę oddano do składu 7 lutego 1983 r, podpisano do druku w grudniu 1983, a druk ukończono we wrześniu 1984… Wydawnictwo z takim cyklem wydawniczym dwadzieścia lat później padłoby przed uruchomieniem go.